HISTORIA SZKOŁY
"Jest w życiu czas - ach, jeden w życiu całem!
Czas żądz olbrzymich, czarodziejskich snów,
Święty szczerością, promiennym zapałem,
- młodości wiek.”
Roman Zmorski (1822-1867)
„Pieśń wiosenna"
Szkoła istnieje 40 lat i od początku swej działalności
kształci młodzież i dorosłych zgodnie z potrzebami miasta i regionu.
Nie łatwo jest napisać historię
szkoły, szkoły dużej, trudno pozbierać wszystkie okruchy i ułożyć je w całość.
Zanim szkoła zadomowiła się w obecnym gmachu i w takim kształcie, jej dzieje nie
były łatwe. To przede wszystkim „przeprowadzki”. Ale zacznijmy od początku…
W roku 1964 utworzona Zasadnicza Szkoła Zawodowa, która
mieściła się w baraku przy ul. ks. Bosco. Warunki kształcenia przyszłych
ślusarzy nie były łatwe, ale szkoła pracowała dość prężnie.
Niełatwe były również warunki na
początku istnienia Technikum Przemysłu Spożywczego, które powołano w 1965 r.
Szkoła ta mieściła się w budynku Liceum Ogólnokształcącego przy ulicy
Kupientyńskiej. Na początku były to dwie klasy o kierunku mikrobiologii
przemysłowej. Przez pierwsze lata praca dydaktyczna i wychowawcza była trudna.
Zajęcia odbywały się w dwóch salach lekcyjnych, młodzież korzystała z pracowni i
pomocy naukowych Liceum Ogólnokształcącego. Wspólnie odbywały się uroczystości i
imprezy szkolne. Wykładowcami byli nauczyciele z innych szkół, a szczególnie z
LO.
Warunki pracy nie były najlepsze: brak gabinetów
specjalistycznych i odpowiednich pomocy naukowych (ćwiczenia z chemii odbywały
się w pracowni analitycznej miejscowej Cukrowni, lekcje rysunku zawodowego w
ZSZ), sale były zimne, ciasne… Szkoła mimo wszystko starała się funkcjonować
normalnie. Młodzież chętnie działała w różnych organizacjach, brała również
aktywny udział w uroczystościach. Organizowane były wycieczki szkolne, które
miały na celu zapoznać młodzież z pracą w tych zakładach przemysłowych, w
których produkcja związana była z przemysłem spożywczym. Odbywały się również
wycieczki krajoznawcze, które umożliwiały młodzieży poznawanie zabytków
kulturalnych i historycznych naszego kraju.
Tymczasem prace na budowie nowego budynku szkolnego przy ul.
Marii Curie-Skłodowskiej dobiegały końca i wszyscy z niecierpliwością oczekiwali
„przeprowadzki” do nowego, własnego gmachu.
Ta oczekiwana, radosna chwila nadeszła w styczniu 1967 roku.
W nowym budynku mieściły się pracownie i klasopracownie tak bardzo potrzebne w
nauczaniu przedmiotów zawodowych i ogólnych. Młodzież chętnie dekorowała sale
lekcyjne, korytarze i porządkowała otoczenie szkoły. Nareszcie własne, wygodne
pomieszczenie!
W szkole aktywnie działały różne organizacje, koła
zainteresowań, samorząd uczniowski, ZHP, powstał także zespół muzyczny
„A-to-my”. Odbywały się niezapomniane choinki, bale kostiumowe, konkursy,
przedstawienia teatralne. Młodzież brała również udział w konkursach też poza
szkołą - Konkursy chórów szkolnych, Konkursy piosenki, recytatorskie, olimpiady
z przedmiotów ogólnych i zawodowych. A w różnych dyscyplinach sportowych
uczciwie osiągali sukcesy nie tylko w zawodach międzyszkolnych w mieście, ale
również i na szczeblu wojewódzkim czy krajowym.
W roku 1968/69 odbyła się pierwsza studniówka w szkole i
pierwsza matura, do której przystąpiło 51 abiturientów.
Rok szkolny 1972/73 w historii
szkoły zapisał się szczególnie - w tym roku nastąpiło połączenie TPS i ZSZ i od
tej chwili szkoła nosiła nazwę Zespół Szkół Zawodowych. Szkoła „rosła” w nowe
kierunki technikum, powstały licea zawodowe, nowe kierunki kształcenia w szkole
zasadniczej, powstały także szkoły dla dorosłych. I… zaczęło się robić ciasno!
Ten nowy „żółty” budynek (tak nazwano szkołę w mieście) tak niedawno wygodny,
obszerny stawał się zbyt mały, aby pomieścić wszystkie typy szkół. W sąsiedztwie
„żółtego” budynku rozpoczęto budowę nowego gmachu szkolnego i warsztatów
szkolnych, tak bardzo koniecznych w bliskim sąsiedztwie szkoły.
Rok 1979 to wielkie wydarzenie historyczne w dziejach szkoły.
20 października odbyły się uroczystości nadania szkole imienia Krzysztofa Kamila
Baczyńskiego - poety i żołnierza z lat okupacji. Szkoła otrzymała sztandar
ufundowany przez zakład opiekuńczy - Zakłady Mięsne w Sokołowie Podlaskim.
Uroczystości poprzedziły sesje naukowe poświęcone życiu i twórczości poety.
Dzień nadania imienia szkole jest do dziś obchodzony jako Dzień Patrona. W dniu
tym organizowane są akademie poświęcone patronowi, szkolny radiowęzeł
przygotowuje audycje o życiu i twórczości Baczyńskiego.
Odbywają się także wieczory poezji,
w czasie, których młodzież recytuje wiersze poety - żołnierza. Dzień patrona to
także ważne wydarzenie dla uczniów klas pierwszych - „otrzęsiny” - od tej chwili
„ pierwszaki” zostają oficjalnie przyjęci przez starszych Kolegów do grona
uczniów naszej szkoły.
Inauguracja roku szkolnego 1989/90 odbyła się w nowych
warunkach lokalowych. Nowe skrzydło tak zwanej „ szarej” szkoły umożliwiło
zlokalizowanie wszystkich typów szkół wchodzących w obręb Zespołu Szkół
Zawodowych w jednym gmachu. Było to rozwiązanie oczekiwane przez uczniów i
nauczycieli - skończyły się „wędrówki” od budynku do budynku. A i szkołą łatwiej
kierować, gdy nie jest podzielona.
I, jakby od początku, przygotowywanie pracowni, klasopracowni,
sal lekcyjnych, porządkowanie otoczenia szkoły. Powstawały nowe kierunki
kształcenia przygotowujące młodzież do pracy zawodowej w nowych warunkach
ustrojowych, jakie nastąpiły po 1989 roku. Absolwenci szkoły kontynuowali i
kontynuują naukę w szkołach wyższych doskonaląc swoje umiejętności zawodowe.
Szkoła, chociaż boryka się z
wieloma problemami, działa dość prężnie. Od kilku lat działalność kulturalno -
oświatową prowadzi świetlica szkolna w której uczniowie przebywają w czasie
wolnym od zajęć lekcyjnych. Tu można nie tylko obejrzeć programy telewizyjne,
ale również przeczytać prasę lub obejrzeć ciekawą wystawę. Tutaj też odbywają
się próby zespołu wokalno-muzycznego, który stanowi oprawę muzyczną nie tylko
uroczystości szkolnych, ale i miejskich. W świetlicy odbywają się również
wieczory kolęd i pastorałek. Tu przygotowuje się programy słowno - muzyczne
poświęcone ważnym aktualnym wydarzeniom w życiu naszego kraju. Jako przykład
niech posłuży program: „Papież spraw ludzkich” przygotowany z okazji pielgrzymki
Jana Pawła II do Polski. Na program złożyły się fragmenty życiorysu papieża,
cytaty z homilii, wiersze Karola Wojtyły. Za oprawę scenograficzną programu
posłużyła wystawa fotograficzna poświęcona 20 - leciu pontyfikatu Jan Pawła II.
Świetlica szkolna jest także gospodarzem spotkań z ciekawymi ludźmi: politykami,
piosenkarzami, podróżnikami…
W ciągu 35 lat istnienia szkoły następowały różne zmiany,
reorganizacje, ale dawne tradycje pozostały i do dziś są zachowane.
Od wielu już lat ważnym wydarzeniem
w szkole, a zwłaszcza w życiu uczniów klas maturalnych jest studniówkowy bal.
Jest to wydarzenie, na które uczniowie czekają długo i z niecierpliwością. Choć
„studniówka” odbywa się w styczniu, już od wczesnej jesieni o niej się mówi,
trwają przygotowania do tego wielkiego balu. A tak! „Wielkiego”, bo to przecież
pierwszy bal i „wielki”, bo w szkole jest rzeczywiście od kilku lat balem na „wiele
setek par”. kronikarze sokołowscy odnotowali, że największa studniówka w
historii szkół naszego miasta odbyła się w 1998r właśnie tu. Na balu spotkała
się młodzież szkół dziennych i szkół dla dorosłych. Oczywiście, że zmienia się
klimat tradycyjnych studniówek, ale zawsze nieodłącznym i ważnym punktem jest
polonez, który łączy „dawne i młode lata”.
Długo oczekiwanym dniem w szkole
jest Dzień Wagarowicza. Na korytarzach szkolnych wielu „przebierańców”, są
konkursy, dużo dobrej muzyki w wykonaniu szkolnego zespołu wokalno-muzycznego,
humor i zabawa.
Nowym zwyczajem w szkole stał się
Dzień Zakochanych. To chyba najważniejsza okazja, aby napisać liścik z czułymi
wyznaniami temu „jedynemu” lub „jedynej”, przesłać życzenia z dedykacją muzyczną
w szkolnym radiowęźle.
Co rok odbywają się wybory do władz Samorządu Uczniowskiego,
które poprzedza w pełni demokratyczna kampania wyborcza. A dzień wyborów to
wielkie emocje nie tylko dla kandydujących, ale i tych, którzy głosują.
I tak można wymieniać: Dzień Nauczyciela, Dzień Patrona, Andrzejki, Mikołajki,
dyskoteki, wieczory poezji, choinka noworoczna, Dzień Kobiet.... Ileż miłych
uroczystości, które na zawsze pozostają w pamięci!
Kroniki szkolne, podobnie jak
dawniej, wypełniają wspomnienia i zdjęcia z wycieczek szkolnych w góry, za
granicę, z obozów letnich nad morze i do Słowacji.
I łza się w oku kręci, gdy nadchodzi dzień pożegnania, gdy
trzeba rozstać się ze szkołą, z kolegami, nauczycielami. Pozostają wspomnienia,
te najmilsze, najlepsze, pamięć o nauczycielach, kolegach....A po latach swoim
potomkom mówimy:
„A ja w tej szkole byłem,
Różne chwile w niej
przeżyłem.
A com widział i słyszał,
W pamięci umieściłem”.